Plastikowy sukces ?

plastikowe śmieci na plaży
Plastikowy sukces ?
Przerób-My
Przerób-My

Sukces plastiku = porażka planety

 

 Tworzywa sztuczne, które zaśmiecają świat stały się symbolem nowego „porządku” przyrodniczego, wyznacznikiem komfortu człowieka, cechą nowej epoki – antropocenu. To one są dziś powodem, dla którego geolodzy zastanawiają się nad ogłoszeniem końca holocenu, i którzy podejrzewają, że warstwa rozproszonego plastiku może w przyszłości utworzyć linię skał osadowych. Brzmi strasznie?

Pierwsze tworzywo sztuczne, znane później jako celuloid, w 1855 r. odkrył Alexander Parkes, ale prawdziwy przełom nastąpił w 1907 r., kiedy Leo Baekeland opracował bakelit, syntetyk stosowany na szeroką skalę. Tyle historia, a statystyka? Roczna globalna produkcja plastiku osiąga 260 mln ton i tylko niewielki ułamek stanowią specjalnie zaprojektowane tworzywa ulegające biodegradacji czy oksydegradacji. Tworzywa sztuczne uzyskują różnorodne formy, które wzbogacane są takimi dodatkami jak wypełniacze,  barwniki,  stabilizatory, włókna wzmacniające, czy zmiękczacze. Odpady plastikowe stanowią aż 85% produkowanych śmieci i poddawane są składowaniu na wysypiskach, recyklingowi, ale też z łatwością przedostają się do otoczenia, stając się wątpliwym prezentem dla przyrody.

Szacuje się, że obecnie w morzach i oceanach znajduje się ponad 50 bilionów plastikowych drobin, 500 razy więcej niż gwiazd w Drodze Mlecznej! W ciągu ostatnich dwóch lat ilość plastiku w morzach i oceanach zwiększyła się niemal 10 krotnie, a do roku 2050 w wielkich wodach może być więcej ton plastiku niż organizmów żywych. Już dziś w okolicach Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci organizmy morskie jedzą więcej plastiku niż swojego naturalnego pożywienia. Jak to możliwe?! Przy pomocy światła słonecznego, wiatru, fal i soli morskiej większe plastikowe elementy ulegają rozdrobnieniu, stając się tym samym atrakcyjnym pokarmem dla nieświadomych zagrożenia zwierząt. Plastik o toksycznych właściwościach dostając się do ich organizmów blokuje układ pokarmowy i zakłóca prawidłowe funkcjonowanie hormonów. Skutki uboczne sprawiają, że wiele milion ptaków morskich oraz sto tysięcy ssaków umiera w ciągu roku właśnie z powodu plastikowych śmieci.

Mikroplastik płynie w wodzie z kranu i w ściekach. Do mórz trafia w efekcie prania tkanin syntetycznych, z sieci rybackich, rozdrobnionych opakowań, z mikrogranulek wykorzystywanych w przemyśle kosmetycznym. Aż 100 tysięcy takich cząstek może zostać spłukanych z włosów umytych szamponem z „plastikową wkładką” i to zaledwie po jednym tylko prysznicu. Niestety oczyszczalnie ścieków nie są zdolne do wyeliminowania tych cząstek w procesie uzdatniania brudnej wody miejskiej, trafiają więc one do rzek, a stamtąd dalej płyną do oceanów. W ostatecznym rozrachunku to, co wyląduje w rybim „lunchu” znajdzie się u nas talerzu. Wiadomo, że tygodniowo zupełnie nieświadomie zjadamy ponad 1700 drobin mikroplastiku! W tej sytuacji słowo „smacznego” nabiera zupełnie innego znaczenia.

Maleńkie drobinki można znaleźć nie tylko w organizmach ryb oceanicznych, w owocach morza, czy soli morskiej, ale również w powietrzu, a także na dzikich wysypiskach porzuconych w lesie i na łące. Niemal w połowie bocianich gniazd odkryto postrzępione kawałki foli i nylonowe sznurki pozbierane z wiejskiego krajobrazu, a wśród ofiar foliowych toreb zidentyfikowano wiele ptaków, a nawet sarny i jelenie. Aż się chce powiedzieć, że plastik nie zna granic! I to chyba trafne określenie, patrząc na to, jakie daje możliwości wytwórcze i jak daleko ingeruje w ekosystemy przyrodnicze.

plastikowe butelki przerobione na doniczki z zasadzonymi kwiatami

Czy to znaczy, że jesteśmy świadkami tego, jak świat zmienia się w planetę plastiku? Wiele na to wskazuje, że plastik wciąż ma się świetnie, a produkty z niego powstałe rzadko dożywają swej plastikowej starości, co przyczynia się do tego, że ilość syntetycznych odpadów w środowisku wciąż rośnie, a to z kolei niestety prosta recepta na katastrofę! Dlatego warto pamiętać, że choć jesteśmy maleńkim ogniwem na końcu łańcucha przemysłowych drapieżców powinniśmy podejmować starania wobec tak ogromnej skali problemu. Walkę z plastikiem trzeba prowadzić na wielu frontach, zaczynając od swojego „małego podwórka”, skutecznie ograniczając użycie plastiku, całkowicie eliminując „jednorazówki” i kreatywnie przetwarzając puste opakowania na nowe przedmioty użytkowe w trendzie DIY. To naprawdę ma sens, bo przecież wszystkie duże zmiany zaczynają się od małych gestów.

Udostępnij nas na:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp

Sprawdź, co jeszcze dla Ciebie przygotowaliśmy...

Skip to content